Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panini Comics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panini Comics. Pokaż wszystkie posty

17 sie 2018

Już nie muszę się bać. - "Wbrew Naturze. Tom 2 - Polowanie"


W październiku 2017 dzięki wydawnictwu Non Stop Comics mogliśmy zobaczyć, jak wygląda świat kontrolowany pod każdym względem, nawet od strony statusu związku. Wbrew Naturze, bo to ten komiks właśnie przedstawia tak nieprzyjazną wizję świata, w drugim tomie, Polowanie, pokazuje nam, co i kto stoi za tą kontrolą oraz jak to się ma do naszej głównej bohaterki, kochanej Leslie.

Wykonanie: Mirka Andolfo

Oskarżona o zabójstwo dwójki swoich najlepszych przyjaciół, Leslie zmuszona została do zejścia w podziemia. Sytuacja nie należy do najlepszych, kiedy dodamy do tego fakt, że nasza świnka została opętana przez ducha prastarego bóstwa, które chce przejąć nad nią kontrolę w imię miłości do niej (a raczej do nieżyjącej już postaci, do której jest zdumiewająco podobna). Leslie trafia jednak w ręce sojuszników, którzy chcą jej pomóc pozbyć się ducha i wyciągnąć ją z tak beznadziejnej sytuacji. Zwyczajowo, nie wszystko idzie po ich myśli.

Mirka Andolfo w drugim tomie swojego autorskiego komiksu wpycha nas jeszcze bardziej w dystopijny świat antropomorficznych bohaterów. Tu już nie chodzi tylko o kontrolę nad obywatelami; w Wbrew Naturze: Polowanie stawka wzrasta niesamowicie wysoko. Nie chodzi tylko o biedną, zagubioną Leslie, która staje przed szarą rzeczywistością, gdzie państwo wybiera dla ciebie partnera. Okazuje się, że za taką polityką stoją wyznawcy starych bóstw, a ich intencje nie są czyste.

Wykonanie: Mirka Andolfo

W Polowaniu przygoda Leslie i jej sprzymierzeńców obiera jasny dla nas kierunek. Jak można przewidzieć, chodzi o losy całego świata. Cała historia od samego początku należy raczej do tych przewidywalnych, ale nie zawsze jest to minusem. Przy Wbrew Naturze bawiłam się całkiem dobrze, a to, że zakończenie drugiego tomu można było całkiem szybko przewidzieć tylko leciutko działa na jego niekorzyść.

Więcej zastrzeżeń mam do samej Leslie. Odniosłam wrażenie, że w drugiej odsłonie jej wielkiej przygody nasza urocza świnka została „zdegradowana” na samym początku do typowej damy w potrzebie. O ile można zrozumieć, że cała sytuacja ją przytłacza, po pierwszym tomie nie spodziewałam się, że Leslie może być aż taką histeryczką; a miejscami właśnie takie wrażenie sprawiała.

Wykonanie: Mirka Andolfo

Wątek kontroli nad związkami obywateli nadal stanowi jedną z mocnych stron tej opowieści. W Polowaniu jest mu poświęcone o wiele mniej czasu ze względu na wątek związany z opętaniem Leslie przez pradawnego ducha białego wilka, który nawiedza ją snach. Tym razem Andolfo przedstawia nam, jak wyglądają terapie konwersyjne osób, które zakochały się w osobniku innego gatunku albo tej samej płci. A jeśli w grę wchodzi osobnik tego samego gatunku i tej samej płci… nie ma ratunku.

O stronie graficznej nie ma się co zbytnio rozpisywać, bo tylko powtórzyłabym to, co napisałam w recenzji tomu pierwszego. Andolfo świetnie radzi sobie z pokazaniem seksapilu, ale nie w nachalny i seksistowski sposób. Jej postaci są również bardzo ekspresyjne, a kadry ze scenami pościgów czy walki dynamiczne i czytelne, co nie zawsze idzie w parze.

Wykonanie: Mirka Andolfo

Cóż można więcej napisać? Wbrew Naturze: Polowanie to komiks lekki i ciekawy, szczególnie dla tych, których ciekawi połączenie polityki i mistycyzmu. Dla mnie ten komiks pozostanie na liście must have’ów przede wszystkim ze względu na polityczne wątki, które niebezpiecznie nie są wcale tak zaskakujące biorąc pod uwagę sytuację nie tylko na naszej rodzimej politycznej arenie. I nie będę kłamać, postaci Andolfo są nadzwyczaj śliczne.


Autorka okładki: Mirka Andolfo
_______________________

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Non Stop Comics.


1 gru 2017

25% podatek dla singli?! - "Wbrew Naturze. Tom 1 - Przebudzenie"

Ciężko jest nam sobie wyobrazić świat, w którym jeśli nie znajdziemy sobie odpowiedniego partnera, jest on nam przydzielony. „Odpowiedni” jest tu słowem kluczem. Wbrew Naturze pokazuje nam, jak wyglądałoby życie z taką zasadą, a w świecie wykreowanym przez Mirkę Andolfo jest ich o wiele więcej. Dodajcie antropomorficzne zwierzaczki do bardzo dystopijnej wizji społeczeństwa i jego funkcjonowania. Tak właśnie otrzymacie Wbrew Naturze: Przebudzenie.

Wykonanie: Mirka Andolfo

Leslie jest całkiem zwyczajną świnką. Ma pracę (której nie lubi), mieszka z przyjaciółką, i wkrótce skończy dwadzieścia pięć lat. Jest to dla niej kamień milowy, który przyprawia ją o dreszcze strachu. Do tego po nocach śni jej się przystojny biały wilk. W jej świecie bycie z osobnikiem innego gatunku lub tej samej płci jest przestępstwem, abominacją i okropieństwem. Do tego, po ukończeniu ćwierćwiecza, jeśli nie znajdzie sobie sama partnera, państwo zrobi to za nią. Czy może być gorzej? (wstaw gif ze śmiejącym się Jokerem)

Mirka Andolfo zaserwowała nam całkiem sporo zaskoczeń w pierwszym tomie swojej drugiej autorskiej opowieści komiksowej (pierwsza to Sacro/Profano). Największy oczywiście jest na sam koniec, ale ja już wcześniej byłam zachęcona do kontynuacji, na którą jeszcze troszeczkę poczekam. Niby mamy tu „zwyczajną” historię o dziewczynie żyjącej w bardzo nieprzyjaznym miłości świecie, jednak z każdą kolejną stroną przekonujemy się, że ta opowiastka wcale nie jest taka prosta.

Wykonanie: Mirka Andolfo

Można się pokusić, że Wbrew Naturze zawiera w sobie elementy thrillera. Leslie zostaje wplątana w coś, na co nie ma wpływu. Spotkanie z przydzielonym jej partnerem kończy się krwawym rytuałem. Do tego na drugi dzień nasza bohaterka zostaje oskarżona o zabójstwo swojej współlokatorki/najlepszej przyjaciółki. Okazuje się również, że sny Leslie to nie są tylko sny, a coś o wiele bardziej ciekawszego i przerażającego zarazem. Sny, które wiążą ją z białym wilkiem, i w związku z którymi ktoś ją śledzi.

Te elementy, wymieszane z czymś w rodzaju mitologii, która okazuje się prawdziwa, sprawiają, że Wbrew Naturze jest naprawdę ciekawą pozycją. W pierwszym tomie dopiero poznajemy wykreowany przez Andolfo świat, ale to starczy, żeby wiedzieć, iż nie jest on przyjazny. Na pewno nie dla singli i osób innych niż heteroseksualiści. Bo, sami powiedzcie, podatek dla singli?

Wykonanie: Mirka Andolfo

Oprawa graficzna tomiku, również od Mirki Andolfo, jest… prześliczna. Postaci są rysowane z dozą erotyzmu, który jak najbardziej pasuje do opowiadanej historii. Kolory są raczej utrzymane w odcieniach pastelowych, są jednak wystarczająco nasycone, aby z każdej strony niemal wylewały się strumieniami. Okładka Przebudzenia oddaje bardzo dobrze atmosferę tego, co znajdujemy w środku. Pozostaje mi tylko zachwycać się talentem Andolfo, która odpowiada również za stronę graficzną takich serii jak Bombshells od DC czy Ms. Marvel dla Marvela.

Bardzo podoba mi się styl Mirki Andolfo, zarówno w pisaniu historii oraz tworzeniu opraw graficznych. Brakowało mi tu tylko większej ilości objaśnień wykreowanego świata oraz narracji. Jest to jednak mały minusik, bez którego komiks i tak był czystą przyjemnością.

Wykonanie: Mirka Andolfo

Kończąc nie muszę chyba pisać, że bardzo polecam Wam Wbrew Naturze: Przebudzenie. Nie mogę się doczekać kontynuacji, tego co wyniknie ze snów Leslie, kim okaże się biały wilk, który ją w nich nawiedza oraz czy uda jej się znaleźć miłość swojego życia bez wpadania w problemy z prawem. I nie ma się co oszukiwać, Leslie jest postacią, z którą czuję więź na więcej niż jeden sposób. Muszę wiedzieć, czy jej historia skończy się dobrze.


Autorka okładki: Mirka Andolfo
_______________________
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Non Stop Comics.